26 lutego 2013

Me myself and I

Wszystko jest nie tak, jak powinno. Jedno słowo - "nie", a już czuję, jakbym nie miała czego szukać jutro w szkole. Co poradzę, że jestem jaka jestem? Czy przyjaźń nie polega na akceptacji drugiej osoby, takiej jaką jest? Ja jakoś nie mam z tym problemu, akceptuje Wasze wady, ale jeden błąd z mojej strony (błędem tego nazwać nie można nawet - tylko odmówiłam) i wszystkie przeciwko mnie. Czasem chcę wrócić do czasów, gdy moja przyjaciółka chodziła ze mną do klasy. Nowe szkoły, nowi ludzie, brak czasu dla siebie wzajemnie? Tęsknie... Tęsknie też za kilkoma innymi osobami, ale to już inna sprawa. Czekam na weekend - zakupy i może kino? Chętnie! Odechciewa mi się wszystkiego. Jesteście dla mnie ważne, a nie umiecie zrozumieć, że ktoś jest asertywny? Zobaczymy jak to będzie jutro... Nie chcę byście były złe! Dzięki Wam otworzyłam skrzydła, czuję, że żyje!

 Brak weny twórczej, a muszę napisać wiersz po angielsku na konkurs, awesom!

Nutka na dziś:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze :) ,
Nie toleruję komentarzy typu: xyz, www.abc.com. Uwierz, odwiedzam każdego, kto zostawi tu komentarz :)
Chcesz, abym obserwowała Twojego bloga? Obserwuj mojego i daj mi znać :)